Ostatnie komentarze
Zespól Szkół Odzieżowych pod tym adresem nie istni... Więcej...
Odpowiedź. Szanowny Panie Pawle, rzeczywiście umie... Więcej...
Ponownie zwracam uwagę szanownych redaktorów Obieg... Więcej...
Wiesz jak działa NFZ. Niekończące się kolejki do l... Więcej...
Poproszę o przesłanie Pani danych na adres redakcj... Więcej...
Fontanna Flisaka
W południowo-zachodnim narożniku Rynku Staromiejskiego znajduje się urokliwa fontanna zwana Fontanną Flisaka. Składa się na nią studzienka, w której centrum na niewysokim cokole znajduje się figurka autorstwa urodzonego w Toruniu rzeźbiarza Georga Wolfa. Ośmioboczna studzienka umieszczona jest na dwóch stopniach. Jej wdzięcznym dopełnieniem jest brązowa figurka przedstawiająca młodego flisaka grającego na skrzypcach. Młodzieniec ubrany jest we flisaczy strój, na głowie ma kapelusz z rondem. Ukazany jest w czasie gry na skrzypcach, przez lewe ramię ma przerzucony krótki płaszcz. Twarz chłopca wyraża głębokie natchnienie i upojenie muzyką płynącą ze skrzypiec. Słuchaczami koncertu zgodnie z legendą, której ilustracją jest fontanna są żabki. Niewielkie figurki z mosiądzu przedstawiające żabki zdobią naroża studzienki. Z pyszczka każdej z żabek tryska strumień wody.
Pierwotnie Fontanna Flisaka była ozdobą dziedzińca Ratusza Staromiejskiego. Uroczyste odsłonięcie monumentu nastąpiło 28 czerwca 1914 roku. Niestety w czasie okupacji hitlerowskiej, podczas drugiej wojny światowej w 1943 roku fontanna została zdemontowana przez Nazistów. Dopiero po wojnie figurka grającego na skrzypcach flisaka znów ujrzała światło dzienne. Umieszczono ją na środku stawu w parku przy Placu Rapackiego. Po wielu latach flisak zakończył swoją wędrówkę po Toruniu. Znów stał się częścią fontanny i odzyskał swoją "żabią publiczność". Oglądać go można na dzisiejszym miejscu na Rynku Staromiejskim. Tak jak według legendy wygrywający flisackie melodie młodzieniec wędrował przez Toruń, tak jego rzeźbiony odpowiednik odbył wędrówkę po mieście, zanim zajął swoje dzisiejsze miejsce na rynku.
Flisak to nie tylko bohater znanej toruńskiej legendy, ale także symbol związku miasta z Wisłą, która niczym Nil dla Egiptu był źródłem dostatku jego mieszkańców. W 1826 roku otwarto w Toruniu główny urząd celny i miasto stało się docelowym portem dla polskich flisaków. Zostawiali oni tu swoje drewniane tratwy i po odpoczynku we flisaczej gospodzie na Rynku Staromiejskim pod numerem 5 wracali do rodzinnych domów. W obrazie miasta wyrył się na trwałe obraz odpoczywającego i nierzadko muzykującego flisaka.
| « poprzednia | następna » |
|---|
Szybkie newsy
-
Waloch: Wierni jak partyzanci
Toruń.Gazeta.plOto krótka historia o. Maksymina Tandka i jego toruńskich wiernych. -
Próbował przejechać torunianina, który nakrył złodzieja
www.pomorska.pl | informacjeWłaściciel ciężarówki zobaczył, że złodziej próbuje mu ukraść radio z[…] -
Wykształcenie na papierze
Artykuły - MM Moje Miasto Toruń





.jpg)